Ekspres polarny czy ekspres lunarny?
photo

Piotr Owsiak

Tym razem podejmę się dość karkołomnego zadania jakim jest zrecenzowanie z perspektywy tradycjonalistycznej filmu animowanego z 2004 roku, w reżyserii Roberta Zemeckisa, pod tytułem ,,Ekspres Polarny”.

Film opowiada o Krzysiu, chłopcu który sceptycznie podchodzi do Świąt i istnienia świętego Mikołaja i w wigilijną noc wsiada do pociągu zwanego Ekspresem Polarnym, aby przeżywając po drodze wiele przygód dotrzeć na Biegun Północny, gdzie przyjdzie mu spotkać się z własnymi słabościami i stanąć twarzą w twarz z Mikołajem. Czas akcji w filmie nie został określony, natomiast z powieści, na podstawie której film powstał, można przyjąć przełom lat pięćdziesiątych i sześćdziesiątych XX wieku.

Zacznę od tego, że film ten jest dla polskiego widza dosyć problematyczny, ponieważ w Polsce św. Mikołaj pozostawia prezenty w noc z 5 na 6 grudnia, a w Wigilię Polaków obdarowuje Aniołek, Gwiazdka bądź Gwiazdor. W filmie zaś, prezenty rozdaje (przy pomocy elfów i reniferów) właśnie św. Mikołaj, co jest normą w świecie anglosaskim, ale już nie w naszej części Europy.

Kolejnym problemem, który dostrzegłem oglądając film jest dość zabawna polonizacja polegająca na przerobieniu Nowego Jorku na Malbork nad Nogatem w scenie z elfami oraz braku edycji biletów Ekspresu Polarnego, na których wydziurkowane angielskie napisy wręcz kłują w oczy, podczas gdy dzieci czytają je widzowi jako ,,sprawdzaj” czy ,,prowadź”.

Sama fabuła nie jest przesadnie wyrafinowana i można przewidzieć jak film się zakończy albo co się stanie za kilka scen, a główne postaci dziecięce są dość sztampowe.

Pod kątem animacji film jest bardzo kontrowersyjny: niektórzy krytycy doceniają nowatorskie użycie technologii motion capture, a inni uważają, że mimika oraz ruchy postaci (szczególnie głównej bohaterki) są przerażające. Mnie akurat sposób animacji się podoba, choć wolę tradycyjną kreskę i dostrzegam problemy z ekspresją emocji przez bohaterów.

Poważnym problemem jest abstrahowanie od chrześcijańskiego charakteru Świąt Bożego Narodzenia. Wzmianki o ich religijnej proweniencji w filmie praktycznie nie występują. Mikołaj, choć nazwany Świętym, nie wykazuje żadnego związku z religią chrześcijańską, a przypomina raczej tego starszego pana z reklam napoju gazowanego. Gdyby nie choinka można by odnieść wrażenie, że mamy do czynienia z jakimiś nieokreślonymi świętami w zimie, ponieważ brakuje choćby zwykłej szopki czy po prostu kolęd (choćby i anglojęzycznych). Zwłaszcza, że pod tym kątem film ma bardziej charakter magiczny i magia przepełnia fabułę od pierwszych minut aż po napisy końcowe. Występują tu duchy, elfy, magiczne bilety i latające sanie św. Mikołaja.

Dużą wadą filmu są piosenki, które (z jednym wyjątkiem, o którym za chwilę) są momentami niezrozumiałe lub po prostu słabe tekstowo i muzycznie.

,,Ekspres Polarny” jest zdecydowanie ukierunkowany na przedstawienie komercyjnego charakteru Świąt Bożego Narodzenia i kulminacją tejże komercyjności jest pretensjonalne stwierdzenie konduktora, że Krzyś nie zrobił sobie zdjęcia z przebieranym Mikołajem w sklepie i fakt, że w scenie pojawienia się Mikołaja przygrywa utwór ,,Santa Claus is Coming to Town”, który tak często współcześnie słyszymy w centrach handlowych czy supermarketach.

Teraz przejdę do zalet filmu, bo mimo wszystko jest ich kilka.

Dużym atutem filmu jest ścieżka dźwiękowa autorstwa Alana Silvestriego, szczególnie główny motyw muzyczny filmu i utwór ,,Seeing is Believing”.

Od strony technicznej twórcom udało się wyanimować kilka bardzo ładnych ujęć, jak choćby scena pociągu widzianego po raz pierwszy lub gdy wjeżdża on po serpentynie prowadzącej na most. Co do polskiego dubbingu trzeba przyznać, że jest on dla mnie o wiele lepszy od oryginalnego voice actingu i z pewnością dużą rolę odgrywa unikalny głos Adama Ferencego i dobrze dopasowany do postaci konduktora głos Krzysztofa Dracza. Nieco gorzej było z dubbingiem aktorów dziecięcych, ale też był on na zupełnie przyzwoitym poziomie. Jak już wyżej pisałem, piosenki nie są mocną stroną filmu, jednak przyznaję, że piosenka ,,Gorąca Czekolada” ma lepsze słowa niż w wersji angielskiej i została wykonana lepiej niż pierwowzór w wykonaniu Toma Hanksa.

W trakcie seansu odnajdujemy też dość oczywiste nawiązanie do, znanego z powieści Agathy Christie, Orient Expressu w tytule filmu i nawiązanie do „Opowieści Wigilijnej” Karola Dickensa, w postaci kukiełki Ebenezera Scrooge’a, co również należy uznać za pozytyw jako, że Opowieść Wigilijna jest wielkim klasykiem literatury związanej z Świętami Bożego Narodzenia.

Należy także docenić wyjątkową i momentami tajemniczą atmosferę filmu, którą tworzy wspomniana już ścieżka dźwiękowa i miłe dla oka zimowe krajobrazy. Jeśli chodzi o przesłanie płynące z przedstawionej historii, to tutaj muszę pochwalić scenę z wagonem pełnym porzuconych przez dzieci zabawek będącą krytyką dzieci, które nie doceniają tego co posiadają; słowa konduktora kiedy mówił: ,,czasem warto wierzyć w to, czego zobaczyć nie można” oraz motyw dzwonka, który jest swoistą klamrą spinającą początek filmu oraz napisy końcowe.

Jednakże mimo całej sympatii czy sentymentu z dzieciństwa, wobec samego filmu jestem silnie krytyczny i myślę, że może on namieszać młodemu widzowi w głowie w kwestii znajomości rodzimych tradycji, w której to sprawie jest zupełnie bezmyślną recepcją wzorców zza Atlantyku, przez co wpisuje się w makdonaldyzację Świąt i to nie tylko Bożego Narodzenia. Natomiast przez pryzmat dorosłego widza uważam, że ,,Ekspres Polarny” jest wart obejrzenia i wyrobienia opinii na jego temat lub jej rewizji – jeśli film oglądaliśmy za dzieciaka tym razem zwracając uwagę na jego braki.

Na koniec chciałbym życzyć wszystkim szanownym Czytelnikom radosnych, śnieżnych Świąt Bożego Narodzenia w gronie rodzinnym!

Logowanie

FAQ

- Do czego służy logowanie?
Umożliwia ono członkom stowarzyszenia na publikowanie artykułów i aktualizowanie danych na stronie
- W jaki sposób uzyskać możliwość publikowania na stronie?
Możliwość publikacji posiadają jedynie członkowie stowarzyszenia, jeśli jesteś zainteresowany dołączeniem do organizacji skontaktuj się z nami.